Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 września 2015

Fangirl by Rainbow Rowell | #BOOKTALK 005


Jeśli zawędrowaliście na mojego bloga i czytacie ten wpis to może oznaczać tylko to, że jesteście największymi Fangirlkami na świecie! Na pewno nie jedna, jeden z was ma cos co uwielbia całym sercem. Czy to film, czy serial, książki, aktorka, aktor.  I nie byłby w stanie się obejść bez codziennej dozy swojego fandomu. Czy to nie wspaniałe, że w XXI wieku mamy internet, który tak ułatwia nam wspólne cieszenie się tym wszystkim . Tumblr to mekka wszystkich prawdziwych Fangirl , ale co było przed nim? Nie wiem od kiedy istnieje, ale ja jestem jego stałą bywalczynią od dopiero kilku lat wcześniej był chyba Myspace, nie wiem, ja i tak się nie umiałam po nim poruszać… :/ Myspace no i blogi! Jednym z objawów prawdziwej Fangirl jest posiadanie bloga i pisanie fanfiction, czyli historii w której nasi książkowi i filmowi ulubieńcy odgrywają główne rolę w całkiem nowym świecie wymyślonym przez autorki i autorów. Pamiętam jak ja gdy odkryłam magię blogów i fanfiction zatraciłam się w nich na bardzo długo, tyle tego było! Byłam w gimnazjum gdy swoją świetność przeżywały blogi z opowiadaniami z Draco i Hermioną w roli głównej, hyyy… to był dopiero romans! Tak mi się to wszystko spodobało, że nawet raz zaczęłam coś sama pisać, gdzieś to tam w internecie jeszcze jest , niezbyt dobre ale łezka w oku mi się kręci jak myślami powracam do starych dobrych czasów gdy zamierzałam zostać pisarką haha :D


Zaczęłam takim wstępem gdyż główną bohaterką Fangirl jest Cath, największa fangirl pod słońcem i autorka najpopularniejszego fanfiction z Simonem Snowem w roli głównej!
Cath poznajemy w momencie gdy wraz ze swoją siostrą bliźniaczką rozstają się z rodzinnym domem i wyjeżdżają na studia. Cath i Wren dotychczas wszystko robiły razem, wszystkim się dzieliły również i miłością do Simona, lecz wraz z tym milowym krokiem w ich życiu wszystko się zmienia. Wren dorasta, chce nowego startu, robi sobie nową fryzurę, poznaje chłopaka i co Cath chyba najbardziej nie może jej wybaczyć to to, że zapomina o Simonie Snowie, i dla Cath jest to tak jakby zapomniała o niej, o ich przeszłości.
Cath jest całkowitym przeciwieństwem jej siostry. Wyjeżdżając na studia chyba jeszcze bardziej zamyka się w sobie. Nieśmiała i mało odważna Cath najchętniej całe życie spędziłaby w swoim pokoju w akademiku i wychodziła tylko gdy to jest naprawdę niezbędne. Na początku jednocześnie mnie irytuje i bawi swoim zachowaniem. Jest tak wielką ciapą, że nawet boi się wyjść poszukać stołówki i nawet zapytać się gdzie ta stołówka się znajduje, nie bójcie się, żyje,  ale tylko dzięki batonom musli, boję się pomyśleć co by było dalej, gdyby do niej i do Reagen, jej dziwnej i specyficznej współlokatorki nie dołączył Levi! Levi należy do tych chłopaków, którym usta się nigdy nie zamykają i mają mnóstwo szalonych pomysłów na minutę ale także swoje zdanie.  Jest to materiał na najlepszego przyjaciela pod słońcem no i od razu się w nim zakochujemy! Cath też, ale troszkę wolniej.


Cała książka jest o pierwszych razach, pierwszym wyjeździe, pierwszym samodzielnym życiu na studiach, pierwszym chłopaku…

Poznając  Cath mamy znowu nieśmiałą, zamkniętą w sobie bohaterkę, z którą tak wiele z nas może się utożsamić. Razem z nią przeżyjemy pierwsze mocniejsze uderzenia serca i zobaczymy jak powoli dorasta i wychodzi ze swojej szczelnej bańki  jednocześnie dalej pozostając sobą. Nie zapomina o swojej pierwszej miłości do fikcyjnego bohatera Simona Snowa i dalej kontynuuje tworzenie jego historii.  I tu uwaga, hint hint, Simon Snow to taki nasz Harry Potter, od pierwszego zdania książki krzyczymy, o tak to on! I od razu kwitnie nam wielki uśmiech na twarzy i dzieciństwo (dla mnie miłośc dalej trwa) przebiega nam przed oczami, a jak jeszcze tak jak ja mieliście epizod z pisaniem czy czytaniem fanficów to już w ogóle!




Rainbow Rowell napisała kilka popularnych książek. Na pewno kojarzycie ją z Eleonory i Parka, która za zagranicznych stronach zebrała bardzo wiele pochwał od czytelników i chyba nawet stoi wysoko ponad innymi książkami autorki, to tak u nas spotykam się z wieloma negatywnymi zdaniami na jej temat wśród czytelnikow. Jedni mowią, że jest przesłodzona, drudzy po prostu mówia meeh…. I szczeze mówiąc mi też nie przypadła do gustu, to znaczy podobała mi się ale nie aż tak bardzo. Fangirl dla mnie górą i teraz tylko czekam, aż pozostałe twórczości autorki zostaną wydane, no i nie wiem czy słyszeliście, ale Rainbow Rowell jest teraz w trakcie tworzenia książki o samym Simonie Snowie! Czy to nie cudownie! Prawdziwa gratka dla czytelników! Ja już nie mogę się doczekać!!




Książkę an Goodreads oceniłam na 4/5 gwiazdek.

Tu klikajcie jeśli chcecie wstawić Fangirl na swoją półkę na Goodreads!





+ zobaczcie video z moim booktalkiem jakie wstawiłam na YouTube! :))

środa, 12 sierpnia 2015

Paper towns - movietalk, czyli co nieco o filmie.


Jest mi strasznie gorąco, a nagrzany laptop na kolanach nie pomaga. Wczoraj byłam w kinie na Papierowych miastach i to właśnie chęć napisania wam kilku słów na temat tego filmu motywuje mnie by zostawić laptop na kolanach trochę dłużej.


Słucham tez w tym momencie soundtracku z filmu, jak ja to mam w zwyczaju robić by choć trochę przedłużyć dobre momenty filmu. Choć wyrywkowo wcześniej słuchałam piosenek z tej płyty to raczej nie przypadły mi do gustu, nie było żadnej wyróżniającej się. Teraz jest inaczej, może soundtrack dalej się specjalnie nie wyróżnia ( w przeciwieństwie do muzyki z Gwiazd naszych wina) , ale układa się ładnie w całość, a pewnie to za sprawą tego, że obejrzałam film, i teraz do każdej piosenki i utworu mogę przypasować obraz.

Soundtrack 4/5. 


Przeczytałam wszystkie książki Johna Greena, mówiąc wszystkie mam na myśli 4, nie liczę teraz tych książek pisanych we współpracy z innymi autorami. Papierowe miasta przeczytałam już dosyć dawno i oglądając film nie bardzo mogłam sobie przypomnieć poszczególnych scen, ale nie przeszkodziło mi to by zauważyć, że jednak trochę pozmieniali pewne aspekty, choć nie na tyle by się minąć z założeniami książki i końcowym przesłaniem. ( nie to co np. żebym nie wskazywała palcem, Miasto kości!!!... :/// )

Książka Papierowe miasta nie należy do moich ulubionych. Jeśli miałabym zestawić te cztery książki Greena to by to wyglądało w następujący sposób: Najpierw "19 razy Katherine" później "Gwiazd naszych wina", zaraz za nią, a może nawet razem z nią właśnie "Papierowe miasta" i dopiero później "Szukając Alaski". John Green ma w naturze umieszczać w swoich książkach lekko samolubne bohaterki, nie wiem, ja tak je odbieram i przez to nie pałam do żadnej wielką miłością.

W każdym razie film. Podobał mi się, nawet bardzo. 
Takie 3.75 / 5.

Po pierwszych kilu minutach filmu odwróciłam się do koleżanki i powiedziałam: "Wreszcie, pierwszy film w którym aktorzy rzeczywiście odpowiadają swoim wiekiem i wyglądem postaciom które grają, rzeczywiście wyglądają na licealistów." Z tym wiekiem to trochę się pomyliłam , bo najstarsza jest chyba Cara która ma 22 lata, ale sami mi przyznacie, wszyscy wyglądają bardzo młodo, wreszcie!

Jeśli chodzi o dobór aktorów, to wg mnie bardzo dobry. Na początku byłam trochę sceptyczna jeśli chodzi o Carę, ale okazała się być idealna Margo! Q grany przez Nata Wolffa - super. Dzięki Benowi nie mogłam się przestać śmiać, i żałowałam tylko, że nie rozwinęli bardziej roli Radara.
Jeśli chodzi o adaptacje książki na film, to tak jak mówiłam, było trochę zmian.... ale ogólny sens filmu i przesłanie zostało zachowane i dla mnie, osoby która przeczytała książkę z rok i więcej wcześniej te zmiany były prawie nie zauważalne.

Film może i głowy nie urywa, może i nie był lepszy od Gwiazd naszych wina, może nie będą aż tak dużo o nim mówić i się nim zachwycać, ale warto go obejrzeć, nawet jak się nie czytało książek i jak na pytanie John Green odpowiadacie- kto? Warto. Polecam!


!!! UWAGA, w dwóch akapitach poniżej możecie znaleźć SPOJLERY !!!

Miałam trochę taki niedosyt, zbyt mało skupili  się  na dwóch najważniejszych i najbardziej zabawnych częściach książki, a mówię tu o części gdzie Margo i Q są na nocnej misji płatając żarty i wymierzając kary ludziom którzy zadarli z Margo. Ta część mogła być dłuższa, no i wycieczka samochodowa, ledwo liźnięta, a była moją ulubioną w książce, chociaż nie neguję jej tak bardzo, najważniejsze sceny były zawarte.

Film od książki różnił się najbardziej tym, że nie zawarli wątku, gdzie główni bohaterowie po zniknięciu Margo podejrzewali ją o chęć samobójstwa, głównie za sprawa wpisu na stronie wikipedii Radara, i to dlatego tak naprawdę pojechali do Agloe jej szukać (i znowu w dniu rozdania dyplomów nie przed balem) i dlatego się tak okropnie spieszyli no i w filmie dodali Angele do gangu samochodowego, a w książce jej nie było. Gdy docierają już na miejsce, spotkanie z Margo nie wydaje się być najlepsze, jest zdziwiona ich pojawieniem się, następuje ostra wymiana zdań, ale w końcu tłumaczy Quentinowi prawdziwy powód swojej ucieczki.



Q od zawsze był zakochany w Margo, w idealnym wyobrażeniu o nieustraszonej dziewczynie, która przecież raz nawet kilka tygodni w swoim życiu spędziła w cyrku i z rockowa kapelą itd. Margo jest piękna, idealna, wspaniała, ale to tylko fantazje które ona sama budowała przez wiele lat. Uciekła z domu za poszukiwaniem prawdziwej siebie, za smakowaniem życia. Q który naprawdę zyskał w tych ostatnich tygodniach roku szkolnego, rozwiązując wielką zagadką, przeżywając podróż, na którą za nic w życiu by się normalnie nie wybrał, ba nawet by o niej nie pomyślał. Wyszedł na chwilę ze swoich zamkniętych czterech ścian, zasmakował życia wielkiej Margo Roth Spiegelman, spodobało mu się , ale to nie był on, nie był tak naprawdę sobą i dlatego powrócił do swoich marzeń o studiach i ustatkowanym życiu po nich.

 Tak naprawdę nie trzeba robić nic wielkiego żeby by twoje życie było wielkie, trzeba umieć odnaleźć szczęście w tym co się naprawdę kocha, może być to dom, przyjaciele, albo wyprawa na koniec świata. 

Rzeczy, które szczególnie spodobały mi się podczas oglądania filmu:
!!!UWAGA, SPOJLERY poniżej!!!

1) Piosenka Pokemon, którą Q i chłopcy śpiewają by mniej się bać przechodząc prze 'trollową nore' :D bezcenne

2) Cameo Ansela Elgorta, którego się kompletnie nie spodziewałam, więc musielibyście widzieć moje zaskoczenie. Scena z nim znowu, bezcenna!

3) Cameo samego Johna Greena, o którym tym razem wiedziałam, ale zostałam  uświadomiona o nim dopiero oglądając dyskusje na temat filmu na YT. Wystąpił podobno jako głos w słuchawce, gdy Margot z Q robili prank call.

i teraz kilka dodatkowych rzeczy:

1) soundtrack > którego teraz słucham non stop, tak więc do pożygu, czyli do momentu aż nie będę mogła znieść słuchania po raz tysięczny tej samej piosenki


3) No i podobno idą za ciosem i ' Szukając Alaski'  niebawem się urzeczywistni. Już nie wspominając, ze chyba prawa do sfilmowania "W śnieżną noc" też zostały sprzedane.


A czy wy oglądaliście już film, czytaliście książkę? Co myślicie? Jakie sa wasze ulubione momenty?

Pozdrawiam, Ola.

(credits)
Wszystkie zamieszczone powyżej zdjęcia, obrazki, gify znalazłam w odmętach tumblra.
Gify tutaj > http://papertownsmovie.com/
Grafika z cytatem jest twórczosci Risy Rodil  > http://risarodil.tumblr.com/

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

August TBR 2015


Witam wszystkich wszem i wobec! 
A więc, nastał już sierpień, ohh... nie lubię zbytnio sierpnia, bo to oznacza, że wakacje zbliżają się już nie ubłagalnie do końca, ale za to lubię czytać, więc pokaże wam dzisiaj moją To Be Read pile, czyli listę (jakoś nie lubię słowa 'stosik' :// ) książek, którą zamierzam przeczytać w następnym miesiącu.
Za jednym zamachem pokażę wam też moje nowe hobby, czyli zabawę na youtubie, a przez zabawę mam na myśli założenie kanału i tworzenie filmików różnej treści. Nie chcę ograniczać się tylko do jednego tematu, np książek, więc w przyszłości oczekujcie też rzeczy z zakresu beauty i lifestylu :) No, może więcej nie będę mówić, żeby nie zapeszać mojej dobrej passy dwóch wstawionych filmików i trzeciego w przygotowaniu, więc przejdźmy do obiecanego TBR'u na ten miesiąc :)

Shall we...





Tutaj jeszcze raz wam zestawię wszystkie książki o których wspominałam w filmiku (wszystko znajdziecie również w opisie), tak żeby łatwo moglibyście je sobie odnaleźć na goodreads i wstawić na półkę. :)
























niedziela, 19 lipca 2015

Byliśmy łgarzami by E. Lockhart - Little Booktalk #003


A więc. We were liars. Byliśmy łgarzami. Książka krótka ale zarazem długa, pochłoniecie ją w jeden wieczór, choć będzie się wam wydawać ze czytaliście cały tydzień i pozostawi ona a w was mały niepokój. Książka z sekretem.

Gdy zaczynałam czytać ‘Łgarzy’ wiedziałam tyle co napisali na tylnej okładce i to o czym szumiał cały internet. Czyli wieli plot twist, którego nikt się nie spodziewał, a nadszedł w pewnym momencie i wbił mnie w poduszkę… Spodziewałam się go, wiedziałam że tam będzie, a i tak mnie zaskoczył, bo przyszedł jak gdyby nigdy nic, od tak, po prostu.
Główną bohaterką książki jest Cadence, i historię poznajemy z jej perspektywy. Wkraczamy w  świat bogatej rodziny Sinclarów, kosztujemy idylle ich rozrzutnego życia. Wszyscy są piękni, eleganccy, wysportowani, inteligentni i… bogaci.. wszystko lśni lecz to tylko skorupa, W pięknych rodzinach też są kłopoty. Jedni mają problemy gdyż nie mają pieniędzy, Sinclerowie mają problemy gdyż tych pieniędzy maja za dużo.

Życie Cadence dzieli się na życie przed wypadkiem i po wypadku.
Piętnastego lata znajdują ją na plaży przemoczoną i zdezorientowaną, Cadence mówi nam, że uległa wypadkowi, podczas pływania w morzu uderzyła się w głowę, teraz cierpi na przeraźliwe migreny, które potrafią wyłączyć ją z życia na kilka dni. Jest chora i jest załamana a także nic z tego co się wydarzyło tamtego lata nie pamięta… I tutaj mamy punkt zwrotny w naszej opowieści.
Candence przyjeżdża na wyspę po dwóch latach by spróbować powrócić do życia z przed wypadku i dowiedzieć co tak naprawdę się stało. Na wyspie, 17 lata, jest tak samo, ale jednak inaczej. Znów spędza czas ze swoim kuzynostwem i miłością do Gata powoli odzyskując swoją pamięć…

Czytając jesteśmy w głowie Cadence i muszę przyznać, ze bardzo udzielił mi się jej ponury humor już od samego początku kiedy nawet nie wiedziałam o niej nic. O mało nie zaczęła mnie boleć głowa.

Dużym plusem tej książki jest to w jaki sposób została napisana. Będąc w głowie Cadence mogliśmy odkryć prawdę w ten sam sposób w który ona to zrobiła. Duże zaskoczenie.

Oceniłam ją  5/5.




wtorek, 14 lipca 2015

Królestwo zwierząt by Millie Marotta - książka do kolorowanie dla "dorosłych".


Kolorowanki dla dorosłych. Natknęłam się na książki tego typy już jakiś czas temu, i jak wtedy w księgarni na półce była tylko jedna pozycja z tej kategorii, tak dzisiaj możemy wybierać z pośród wielu różnych propozycji. Ceny wahają się od 15 zł nawet do 30 zł, co można by pomyśleć, że jest drogo jak na kolorowankę, przecież za ta cenę możecie kupić poważną książką dla poważnych dorosłych, ale wg mnie warta jest swojej ceny i jak odprężająca!


Ciągle zastanawiam się skąd wziął się pomysł na książki tego typu i dlaczego stały się tak popularne?!
Reklamowane są na internecie jako "kolorowanki antystresowe" / " kolorowy trening antystresowy"  a słowo antystresowe występuję bardzo często i pewnie jak wpiszecie je w google to jednym z pierwszych wyników będzie link do księgarni.

Ja zakupiłam książkę Millie Marota - królestwo zwierząt. Wybór miałam ogromny, co wcale nie ułatwiało decyzji, ale w końcu na jej korzyść przekonały mnie ładny papier i dość sztywna okładka. Nie wspominam tu o ilustracjach gdyż one mówią chyba same za siebie. Są przepiękne, na kolejnych stronach wyjątkowa kompozycja kwiatowa, każda składająca się z małych detali, co sprawia, że możliwości kolorowania są niezliczone. Jestem pewna, że nie znajdziecie dwóch tak samo wykonanych rysunków i wcale nie trzeba mieć dużych zdolności, wystarczą kredki (gdyż tymi najlepiej się koloruje, farby i pisaki mogą przebijać przez papier) i własna głowa.



Czy kolorowanki rzeczywiście są antystresowe? 
Jak najbardziej! Gdy przechodzimy z  pracy czy ze szkoły, mieliśmy ciężki dzień normalnie dla odprężenia włączylibyśmy sobie serial lub wzięli do ręki książkę co jest super formą relaksu, nie przeczę ale czasami fajnie jest przestać myśleć, po prostu  (nawet o przyjemnej akcji książki) kompletnie się wyłączyć .Jest to możliwe przy kolorowaniu!


A co wy myślicie o nowym trendzie? Kupilibyście sobie własny egzemplarz? :)

Pozdrawiam, Ola.

piątek, 26 czerwca 2015

Harry Potter i Kamień Filozoficzny ma 18 lat! - Maraton z Harrym Potterem.


Od wydania pierwszej części Harrego Pottera - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" minęło już 18 lat! Mam tu na myśli brytyjskie wydanie 26 czerwca 1997 r. Polska wydała książkę dopiero 3 lata później w 2000 r. , zapewne by zdążyć jeszcze przed premierą filmową w 2001 r. Dzisiaj w mediach huczy na ten temat, instagram, tumblr i twitter nie dają mi spokoju, stąd też ten wpis.
Aż nie chce mi się w to wierzyć, że minęło już tyle lat! Całe moje życie! Do dzisiaj pamiętam jak mama wróciła z zakupów z pierwszą i drugą częścią, mówiąc nam (mnie i mojemu tacie) patrzcie, to jest ta super popularna książka dla dzieci, o której wszyscy teraz mówią! Ja miałam wtedy z 7 lat i po raz pierwszy usłyszałam o Harrym Potterze.
Cieszę się przeogromnie, że przyszło mi dorastać w tym czasie, dorastać razem z Harrym, razem z bohaterami książki, że mogłam czekać z niecierpliwością na następną część, iść do księgarni i czytać a potem oglądać film i tak siedem razy! (A także to, że moje zeszyty szkolne miały na okładce Hermionę, a nie Violette)
 Dumnie mówię, że Harry Potter zmienił moje czytelnicze życie i dalej nie mogę się nadziwić jak niektórzy z moich rówieśników mówią, że nigdy czy przeczytali ani jednej części, a nawet nie obejrzeli filmów... łamią moje serce...

Dzisiaj też wyjeżdżam na wakacje i zabieram pierwszą część ze sobą. Już od dawna planowałam zrobić sobie taki wakacyjny maraton czytelniczy Harrego Pottera. Może fajnie byłoby zrobić z tego coroczne wydarzenie? Taka mała tradycja?! (nadal jest mi przykro, że telewizja tvn w tym roku nie będzie, jak w poprzednich latach puszczać filmów)


A jaka jest wasza historia z Harrym Potterem? Może poczytacie razem ze mną?

Ola.

sobota, 30 maja 2015

The Goodreads Tag

Uwielbiam Goodreads! Kiedy odkryłam tą stronę, wciągnęła mnie na dobre! Spędziłam godziny dodając do różnych kategorii książki, które już przeczytałam i te które dopiero zamierzam, a ile nowych, ciekawych pozycji odkryłam?! *magia pegaza* dosłownie! :D
Jedynym minusem, w niektórych aspektach może być to, że strona jest po angielsku, więc niekiedy nie mogę się cieszyć np. wydaniem nowej książki, gdyż w Polsce jeszcze jej nie ma:(
Wiem, że istnieje Lubimy Czytać.pl, tak jak by polski odpowiednik Goodreads, nawet założyłam konto, ale jakoś nie mogę się tam odnaleźć, denerwuję mnie 10 gwiazdkowy system oceniania, a grafika też nie przyciąga oka.

Ale przejdźmy już do tagu. Znalazłam, go jakiś czas temu na youtubie, niestety nikt mnie nie otagował, ale i bez tego sobie poradzę :)

1.What was the last book you marked as 'Read'?                                                                                  
1. Jaka była ostatnia książka, którą oznaczyłeś jako 'Przeczytaną'



Ostatnio przeczytałam Girl Online (o której pisałam w poprzednim poście). :)


2. What are you currently reading?                                                                                                        
2. Co czytasz w tym momencie?

W tym momencie nie czytam żądnej książki, gdyż nie mam za bardzo czasu, sesja i w ogóle, ale mam kilka rozpoczętych, a nie skończonych pozycji, ostatnią taką są Złodzieje snów.



3. What was the last book you marked as 'To Read'?                                                                          
3. Jaka jest ostatnia książka, którą oznaczyłeś jako 'Do Przeczytania'?

Ostatnią książką, którą oznaczyłam jako 'do przeczytania" jest trzecia część Króla Kruków, Blue Lily, Lily Blue , ale jeszcze nie mogę się doczekać jak wydadzą w Polsce A Darker Shade of Magic, gdyż słyszałam o niej wiele dobrego.




4. What book do you plan to read next?                                                                                                
4. Jaką książkę planujesz zacząć czytać jako następną?

Prawdopodobnie skończę 'Złodziei snów' i 'Piątą fale' a potem się zabiorę za 'Gildie Magów' Trudi Canavan. 

5. Do you use the star rating system?                                                                                                    
5. Czy używasz 5 gwiazdkowego systemu oceniania?

Tak Pewnie! Za każdym razem! I bardzo podoba mi się to, że jest to tylko 5 gwiazdek a nie 10 jak to jest na Lubimy Czytać, gdzie jest ich za dużo, i jak książka bardzo mi się podobała to chciałabym zaznaczyć wszystkie gwiazdki, a 10 oznacza >arcydzieło< a chyba nie przeczytałam nic o czym mogabym powiedzieć, że było arcydziełem, było super no ale nie aż tak, rozumiecie o co mi chodzi?
W każdym razie 5 gwiazdek jest w sam raz i patrząc na gwiazdkowe oceny innych mam wstępne wyobrażenie o tym jak dobra książka może być.


6. Are you doing a 2015 reading challenge?                                                                                          
6. Czy robisz wyzwanie czytelnicze na 2015 rok?

Tak, odkąd założyłam konto, a to byłoby już chyba z trzy lata temu, to za każdym razem robię ten challenge, a raczej próbuje gdyż jak dotąd nie zdołałam go jeszcze ukończyć. Podziwiam osoby które czytają po 100 książek rocznie, to by wyszło na około 2 tygodniowo! Wydawało mi się, że ja czytam dużo, ale nigdy chyba nie przekroczyłam granicy 35/40 książek, jak było w poprzednim roku:/
:D



7. Do you have a wishlist?                                                                                                                      
7. Czy masz whishlistę / listę z książkami, które chciałbyś dostać?

Nie, nie mam, ale myślałam o założeniu, jak nie tutaj, to na jakiejś innej stronie książkowej/księgarni internetowej, gdyż jest to bardzo pomocne przy zbliżających się świętach/urodzinach/imieninach itp. gdy wasza rodzina/znajomi nie wiedza co wam sprezentować, zadają te niekomfortowe pytania -Co byś chciała? a może to, a może to? - więc wy przesyłacie im tylko linka i bam, kłopot z głowy do końca życia:D

8. What book do you plan to buy next?                                                                                                  
8. Jaką książkę planujesz zakupić jako następną?

W sumie to nie mam pojęcia, mam dużo książek czekających już na mnie na półce, więc pewnie teraz się wstrzymam z zakupami:) chyba, że zoczę jakąś ciekawą promocję:D

9. Do you have any favourite quotes, would you like to share a few?                                                  
9. Czy masz jakieś ulubione cytaty, czy chciałbyś się podzielić?

Niestety nie, nie mam żadnego cytatu, o którym mogłabym powiedzieć, że bardzo go lubię albo jest mi bliski w życiu. Chociaż jak polubię jakąś książkę to przeglądam rubrykę z najbardziej popularnymi cytatami.
Tu wstawiam rubrykę z moimi polubionymi cytatami.



Alexandra’s quotes



"Be yourself; everyone else is already taken."— Oscar Wilde



10. Who are your favourite authors?                                                                                                      
10. Jacy są twoi ulubieni autorzy?

Szczerze mówiąc to nie mam ulubionych autorów. Jeśli lubię jakąś książkę to lubię też jej autora. Jeśli miałabym wymieniać to Tahereh Mafi - na twitterze jest przezabawna, jak już coś napiszę, to prawdziwe perełki:) Cassandra Clare lubię za jej kontakt z fanami, nie mam pojęcia jak ona znajduję tak dużo czasu na odpisywanie na miliony pytań i komentarzy:)

11. Have you joined any groups?                                                                                                          
11. Czy dołączyłeś do jakichś grup?

Tak, jestem w kilku grupach, ale nie w ogóle tam nie zaglądam i się nie udzielam.

12. How many shelves do you have on Goodreads?                                                                            
12. Jak dużo półek masz na Goodreads?

Mam 6 półek. Trzy podstawowe: przeczytane, do przeczytania i w trakcie czytania, których chyba się nawet nie da usunąć i trzy inne. Lubię przejrzystość i porządek.